Wyszukaj w serwisie:
Otrzymuj newsletter:  zapisz     wypisz
ogród

rośliny

architektura ogrodowa

znajdź nas na facebook

Konserwacja terenów zielonych Kraków

Eko profilaktyka

16 Sierpnia 2017
Pewnie wielu z Was co roku walczy, z mszycami, ślimakami mączniakami i rdzami na ukochanych roślinach. Zastanawiamy się co jest tego przyczyną, może warunki uprawy może niezdezynfekowane podłoże a może nasiona czy sadzonki były już chore? Dziś mam dla Was kilka ekologicznych sposobów na walkę ze szkodnikami i chorobami, które atakują nasze rośliny. 

Mszyce to  jedne z najbardziej popularnych szkodników. Jest ich wiele gatunków i mogą atakować praktycznie każda liściastą roślinę. Pomocne w walce z mszycami są opryski z cebuli. Wspominane warzywo jest dostępne praktycznie cały rok wyciągi z łusek cebuli wykonuje się bardzo łatwo i szybko. 


Do wykonania wyciągu z cebuli potrzebujemy 200-300g łusek, które zalewamy 10l wody taką mieszaninę odstawiamy na 3 dni a następnie przecedzamy. Preparat obficie aplikujemy bezpośrednio na liście i łodygi, można także opryskać wierzchnią warstwę ziemi. Zapach cebuli odstrasza mszyce. Tym sposobem okazuje się, że cebula nie tylko pomaga ludziom uodpornić organizm, ale także działa wiele dobrego dla roślin. Warto taki napar nie przechowywać długo tylko na bieżąco wykonywać.




Mączniaki rzekome czy rdze, to natomiast najbardziej popularne choroby grzybowe występujące u roślin. Wysoka wilgotność to ogromny sprzymierzeniec tych chorób. Jednak bardzo często nie znamy przyczyny nieestetycznych objawów na roślinie. Wykonywanie profilaktycznych oprysków np.: z pokrzywy, może nam zapobiec w występowaniu ich na naszych okazach. Wspomniana pokrzywa działa trochę jak przeciwutleniacz dla rośliny, chroni ją i uodpornia na choroby, ale także na szkodniki. 
 
 
 
Osobiście wole wywary niż wyciągi z pokrzywy. Mam wrażenie, że z wywaru więcej zyskujemy, cudownych właściwości. Jednak pewnie to tylko i wyłącznie moja wyobraźnia.
 
Wywar z pokrzywy najlepiej przygotowywać z młodych liści pokrzywy. Jednak wiadomo nie każdy myśli o tym aby na wiosnę zbierać i suszyć liście. Ostatecznie nawet te letnie pokrzywy są przydatne. Potrzebujemy kilogram świeżych liści lub 200g suchych (tzw. suszu), wszystko zalewamy 10l wody i gotujemy przez 30 minut. Po ostygnięciu preparat w rozcieńczeniu 1:5 możemy stosować jako oprysk na rdze, mączniaki, a także szarą pleśń a nawet  na kiłę kapusty. Pamiętajmy, że sprawdzi się to tylko i wyłącznie w profilaktyce. W momencie zaatakowania np naszej kapusty przez kiłę kapusty jest już za późno.
 
 
 
Stosując ekologiczne opryski, zawsze najlepiej używać roślin, które są powszechne i łatwo dostępne. Kolejnym przykładem jest krwawnik pospolity. Hamuje on rozwój takich chorób jak: mączniaki, zgnilizny, plamistość liści, kędzierzawość liści, monilioza. Akurat pomiędzy wyciągiem a wywarem z krwawnika nie zauważyłam jakiejś różnicy, dlatego preferuje wyciągi gdyż szybciej się je wykonuje. 

Do wyciągu z krwawnika potrzebujemy 100g suszu, który należy zalać 10l wody. Taką mieszaninę odstawiamy na 24 godziny w ciemne miejsce. Wciąg rozcieńczamy z wodą w stosunku 1:10. Mieszaninę aplikujemy bezpośrednio na liście, łodygi oraz na zewnętrzną warstwę gleby wokół rośliny.  
.


 


Dzisiaj podałam Wam tylko kilka roślin, które można wykorzystywać do ochrony roślin nie można zapomnieć także np o: mniszku lekarski, wrotyczu pospolitym czy czosnku oraz wiele wiele innych. Te roślin również działają wiele dobrego przy eko profilaktyce.
Warto pamiętać o tym, ze ekologiczne metody ochrony roślin w dużej mierze opierają się na profilaktyce. W momencie plagi szkodnika czy też zaawansowanego stadium choroby mamy niewielką szanse na wyleczenie rośliny. Ważna jest także częstotliwość powtarzanych zabiegów. Aby można było rzeczywiście mówić o ochronie warto zabiegi powtarzać raz w tygodniu czy raz na 2 tygodnie przez całą wiosnę i lato. Wszystkie przedstawione sposoby są w pełni ekologiczne. Nie tylko uodparniają rośliny, ale także je wzmacniają i działają tylko i wyłącznie pozytywnie na nasze uprawy. Każdy z Was może je wykonać w domowych warunkach. Praktycznie nie wymagają żadnych nakładów pieniędzy. Chyba warto spróbować?
 
 
 

Autorką powyższego tekstu jest Martyna Cieślińska.
Absolwentka Uniwersytetu Rolniczego Wydziału Biotechnologii i Ogrodnictwa w Krakowie, specjalność Agroekologia i ochrona roślin.
Więcej ciekawych artykułów Pani Martyny znajdziecie na blogu:

wpuszczonawmaliny.blogspot.com
 



Galeria:


powrót


Odwiedzono: 688 razy
Opublikowano przez: Pomysł na ogród
Data publikacji: 16 Sierpnia 2017

Podziel się    



Pomysł na dom

Pomysł na mieszkanie

Bruk Bet

Wpuszczona w maliny

podobne artykuły propozycje ekspertów

najnowsze z forum






freshweb.pl | NetSoftware
2017 © Wszelkie prawa zastrzeżone