Wyszukaj w serwisie:
coregravel
ogród

rośliny

architektura ogrodowa

znajdź nas na facebook

Konserwacja terenów zielonych Kraków

Przesuszona czy przelana roślina?

10 Czerwca 2020
Jeśli rzeczywiście nie mamy dużego doświadczenia z roślinami to temat podlewania może być nam obcy. Jest to jeden z podstawowych zabiegów, który jest składową powodzenia uprawy. Nie ma złotego przepisu jak często i ile należy podlewać roślinę.

 

Zależy to od:
- gatunku rośliny (np. sukulenty podlewamy gdy ziemia jest zupełnie sucha a monsterę czy szeflerę gdy w dolnej partii doniczki wciąż wyczuwa się lekką wilgotność)
- od wielkości rośliny jak i doniczki (wiadomo, że im większa roślina i doniczka tym więcej wody musimy jej dostarczy)

Pewnie nie jednej osobie zdążyło się przesuszyć roślinę. Liście zaczynają żółknąć, zwijać się, tracą turgor a z czasem brązowieją i odpadają. Żółknięcie rozpoczyna się od wierzchołka liście i podąża do nasady. Bardzo charakterystyczne przy przesuszeniu jest kruszenie się liści w dłoniach.

Ważne, sukulenty też można przesuszyć! 
Mimo tego, że mają one zdolność do gromadzenia wody to w końcu trzeba im jej dostarczyć. Takie przesuszanie objawia się marszczeniem liści ich faktura nie jest gładka jak do tej pory tylko falista. 

Aby uratować roślinę przed całkowitym przesuszeniem trzeba jej tej wody zacząć dostarczać. Istotne jest aby dokonywać tego stopniowo. Zjawisko przesuszenia to duży stres dla rośliny jednak w momencie gdy otrzyma ona zwiększoną ilość wody taki stres jeszcze bardziej się zwiększa. Podlewajmy ją powoli oraz w takiej ilości aby woda swobodnie wsiąknęła w przestrzenie w ziemi. Kolejne podlewanie zróbmy gdy ziemia przeschnie (ale nie na wiór!)

Gdy dojdzie do zalania rośliny wtedy przede wszystkim widzimy, że ziemia jest mokra a liście rośliny na całej długości zaczynają żółknąc a czasem a nawet od razu brązowieją. Blaszki liściowe zaczynają delikatnie się zwijać. Liście są wciąż mięsiste, ale także wodniste, nie tak jak w przypadku przesuszenia gdy tego nawodnienia w nich nie ma wcale. W okolicy korzeni jest za dużo wody. 
Uratowanie rośliny w momencie przelania jest często trudniejsze, jednak nie niemożliwe. Moją przetestowaną metoda jest wyjęcie rośliny z doniczki i pozwolenie na swobodne przeschnięcie. Wedy powietrze dostaje się lepiej do przestrzeni w glebie. Po jakimś czasie warto jest roślinę przesadzić od razu do większej doniczki i wymienić ziemię. Jeśli taka metoda jest dla Was zbyt skomplikowana rekomenduje się także rozluźnienie podłoża przez np. wbijanie w glebę patyków. Spowodujemy wtedy, że ziemia się napowietrzy i szybciej przeschnie.  Uczmy się na błędach jeśli przelaliśmy roślinę to już wiemy, że tej wody od dziś musimy jej dostarczać zdecydowanie mniej.  Bardzo ważny jest drenaż w doniczce właśnie on chroni nasze okazy przed zastojami wodnymi.

Autorką powyższego tekstu jest Martyna Cieślińska.
Absolwentka Uniwersytetu Rolniczego Wydziału Biotechnologii i Ogrodnictwa w Krakowie, specjalność Agroekologia i ochrona roślin.
Więcej ciekawych artykułów Pani Martyny znajdziecie na blogu: wpuszczonawmaliny



Galeria:


powrót


Odwiedzono: 455 razy
Opublikowano przez: Pomysł na ogród
Data publikacji: 10 Czerwca 2020

Podziel się    



Pomysł na dom

Pomysł na mieszkanie

Bruk Bet

Wpuszczona w maliny

podobne artykuły propozycje ekspertów






freshweb.pl | NetSoftware
2020 © Wszelkie prawa zastrzeżone